Nie dopuszczam myśli, że mogę być zdrowa psychicznie
Blog > Komentarze do wpisu

Kochaj mnie, Mario, albo spotkamy się w piekle.

Siedzę w poczekalni mojej poradni, czekam na wizytę u mojej reumatolog (nie reumatolożki, o nie, o proszę, Word podkreślił, więc to musi być błąd, in your face, feministyczny betonie) i obserwuję poczynania recepcjonistki, pani MARII. Pani MARIA jest cerberem, takim z prawdziwego zdarzenia. Głos donośny, biust kamienny, koafiura wzniesiona jak bukszpryt Latającego Holendra, w oczach błysk, tors okrywa sweterek w odcieniu wanilii. Nóg nigdy nie widziałam, ponieważ pani MARIA po prostu nie wstaje i nie wynurza się z okopów recepcji.

Pani MARIA głosem nieco omdlałym rozmawia przez telefon z jakimś pacjentem, demonstrując swoje zmęczenie, ale i autorytet. Broni dostępu do mojej reumatolog z zacięciem i poświęceniem. Broni go od lat sześciu co najmniej, od kiedy „pani doktór” (jak z rewerencją nazywa ją pani MARIA) uratowała mnie przed trwałym kalectwem. Wtedy to miałam okazję po raz pierwszy nadziać się i z oszołomieniem odbić od kamiennych fortyfikacji niezdobytego zamku pani MARII. Ta kobieta obdarza mnie spojrzeniem niechętnym (a przecież budzę natychmiastową sympatię). Nigdy nie zasłużyłam sobie na jej uśmiech (a wszak wszyscy się rozpromieniają, gdy wchodzę). Jest całkowicie odporna na mój wdzięk, takt i błyskotliwą inteligencję. Czasem odczuwam gwałtowną pokusę, aby sięgnąć pod ten waniliowy sweterek, znaleźć wyłącznik pani MARII i zrobić pstryk. A potem wywalić jej baterie. I czip.

Ale jeszcze bardziej pragnę jej zaimponować. Tak, żeby choć lekko uniosła ciosaną brew, aby bladoniebieskie oczy rozbłysły w wyrazie uznania, aby upierścieniona dłoń uniosła się ku kamiennym ustom, tworzącym zaskoczone „o”. W tym celu musiałabym chyba jednak wynaleźć lek na raka albo dokonać czynu podobnego kalibru. Może to zrobię.

Pani MARIA sprawia więc, że chcę być lepszą osobą. Ale równie mocno chciałabym jej wrzucić pająka za koszulę.

wtorek, 22 czerwca 2010, suisan

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Sowiszcze, ebh5.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/24 21:03:03
Wyborny tekst. :D
-
2010/08/25 21:12:13
Dziękuję uprzejmie. :)