Nie dopuszczam myśli, że mogę być zdrowa psychicznie
Blog > Komentarze do wpisu

Kiedy złe okna szczerzą ślepia

Ten wpis dedykuję Krzysztofowi F. (Oh Dae Su), którego bolesne westchnienie skłoniło mnie do zaprodukowania się na niniejszych łamach. Co też czynię z sercem lekkim, a mózgiem przeciwnie, w stuporze. Umyłam bowiem okna. Tak.

Moi najdrożsi Przyjaciele oraz najbliżsi Najbliżsi doskonale wiedzą, jak wiekopomne jest to wydarzenie. Najlepsza z Matek po uzyskaniu informacji drogą telefoniczną zatchnęła się, zahurgotała i powiedziała: „Ale przecież jesień się zbliża, ty powinnaś być w depresji”.  Moja przyjaciółka Shidoshi, zapoznawszy się z rewelacją, nie bacząc na swój zaawansowany stan ciężkopółśredni i to, że termin porodu właściwie już minął, oznajmiła, że koniecznie trzeba to omówić, przy kieliszeczku preferably. Moja druga przyjaciółka Syla nic jeszcze nie wie. Ukrywam przed nią moje okienne poczynania w obawie o jej czułe serduszko.

Po długiej walce z moją naturą, jakże nieśmiałą i pełną skromności, wyrywa mi się z piersi bolesne wyznanie: Pięć godzin cholernej orki na ugorze. Trzy okna. Pot rzęsisty zalewający me sarnie oczy. Burdel na głowie (a włosy to mój fetysz). Sąsiedzi zgromadzeni pod mymi oknami (mieszkam bowiem na parterze), szepty przerażenia, znaki krzyża (kżyrza). Nic dziwnego, wszak ostatnio myłam okna, gdy parlament Czarnogóry proklamował niepodległość tejże. Albo wcześniej. Z tego też względu pięciokrotnie musiałam przykładać siłę myjącą do każdego z okien. Że nie wspomnę o ramach. Że nie wspomnę o parapetach zewnętrznych. Że nie wspomnę o niechętnej ewakuacji dziesiątek pająków, które wyniosły się z oburzeniem, najprawdopodobniej do sąsiadów.

A to jeszcze nie wszystko. Dnia wczorajszego bowiem dokonałam PRZEMEBLOWANIA (uspokój się, moje serce). Ktoś gdzieś kiedyś napisał, że potrzeba przemeblowania świadczy o narastającej frustracji seksualnej. Głuptas jeden.

poniedziałek, 06 września 2010, suisan

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Sowiszcze, ech166.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/09/29 02:38:24
Czy przeniesienie stoliczka pod laptop na kanapę w dużym pokoju, a następnie złożenie go i odniesienie na jego miejsce w biurze można nazwać przemeblowaniem? Bo jeśli tak, to łączę się w cierpieniu.