Nie dopuszczam myśli, że mogę być zdrowa psychicznie
Blog > Komentarze do wpisu

Jeszcze będzie pięknie, jeszcze będzie trzeźwo

I znów oto zima naszej goryczy załatwiła mi zdrowie na cacy. Po dwóch tygodniach charczenia, siąkania i ócz łzawienia, po z sukcesem zakończonym, stawiającym szalone wyzwania finansowe leczeniu kanałowym górnej szóstki prawej, po wielu objazdach szpitalnych z moją Mamą Basiuńciuńciunią w charakterze pacjentki, po zakupie nowego środka transportu (gdyż uprzedni co roku, w środku mroźnej zimy, raczył eksplodować barwnymi strugami oleju silnikowego na całe podmascze, co z kolei zmuszało mnie do zawezwania Pana Laweciarza Maćka), powracam z taką, proszę ja Was, refleksją: ja chyba mam słabość do ociupinę rozbudowanych zdań. Oraz nieistniejących wyrazów.

Lecz ja zasadniczo nie o tym. Pragnęłabym raczej poruszyć temat miłości rodzicielskiej, ukrytej pod leciuteńką, cieniusieńką warstwą patologii.  A mianowicie: wybieramy się otóż z Barbarellą na wywczas weekendowy do wiejskiego domu mojego kuzyna w podbarlineckich lasach. Takie, ot, tradycyjne spotkanie rodzinno-przyjacielskie w sile bez mała piętnastu osób. Przez ostatni tydzień planowałyśmy intensywnie, co też ze sobą zabierzemy (fatałaszki, książki, muzyka, wiktuały, kosmetyki, ozdoby do włosów, kapelusze, wachlarze, pawie pióra, lizeski, mitenki, tiurniury, krynoliny i botinki, jakbyśmy wyjeżdżały co najmniej na rok). Oczywiście musiał nastąpić ten moment, kiedy to wypłynął (ależ rozkoszna gra słów, no doprawdy) temat alkoholu. Ja natenczas stwierdziłam stanowczo, że spożywać nie będę, gdyż moja dieta mi to uniemożliwia, a wszak na wiosnę trzeba jakoś wyglądać. Moja Mama (półtora miesiąca po szalenie wprost poważnej operacji jamy brzusznej), oburzona w stopniu najwyższym (najoburzeńsza), zakrzyknęła na to: „No jak to?! Z MAMUNIĄ się nie napijesz…?!”

No ale co też MAMUNIA…

czwartek, 10 lutego 2011, suisan

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: nn, 92.24.194.21*
2011/03/04 11:12:38
Poezja po prostu. Kocham.
-
2011/03/04 19:26:34
Ojejusiu, dziękuję pięknie, rumieniec mnie po prostu powalił na ziemię.
-
Gość: Barak, affp112.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/05 12:03:17
My też ojejusiu kochamy!!!!
-
2011/03/05 13:58:55
Wy moje robaczki bubane :)